art-82

O podziale obowiązków

Przyjrzyjmy się modelowej rodzinie. Wyobraźcie sobie średnią działkę (nie, nie chodzi o narkotyki). Ani to specjalny luksus, ani też zaniedbane chwasty. Trawa strzyżona regularnie, ogródek, altanka, a na środku dom. Dom również nie jest ani zbyt duży, ani przesadnie skurczony, jedno piętro, spadzisty dach. Po prostu ładne jednorodzinne domostwo. W środku tego domu, w pokoju gościnnym przy stole siedzi dwóch synów wraz z ojcem i grają w karty oglądając jednocześnie nowy odcinek House of Cards (a co, taki na czasie będę!). W fotelu oddalonym 1,5 metra od stołu, siedzi dziadek dwóch chłopców. Jako, że jest w bardzo podeszłym wieku, a jednocześnie jest wdowcem, oddaje się spokojnemu życiu emeryta, rozwiązując krzyżówki oraz te no.. Te chińskie… Sokudo! Sudoku! Nie wiem! Za moich czasów wnusiu tego nie było! W pokoju na pierwszym piętrze córka, a jednocześnie siostra obu chłopców prasuje koszule wszystkim domownikom. W tym samym czasie w kuchni jej matka, żona ojca, synowa starszego pana oraz oczywiście matka obu młodzieńców, z uśmiechem i spełnieniem przygotowuje obiad dla całej rodziny…


(więcej…)

Czytaj więcej

art-81

Rozejść się!

Pamiętacie te filmy akcji z lat ’80, gdzie bohater odchodzi w stronę zachodzącego słońca a za jego plecami wybucha pierdylion ton trotylu? Cały ekran w ogniu, a pies, którego byt był przez 2 godziny zagrożony, idzie przy nim (w końcu nie lubimy, jak zwierzaki umierają na ekranie). Te filmy miały w sobie coś magicznego, coś co sprawia, że mimo braku warsztatu aktorskiego porównywalnego z Seanem Connerym czy Christopherem Lee, po prostu lubię filmy z Seagalem, Stallonem czy Lundgrenem. No ale do sedna… (więcej…)

Czytaj więcej